W poniedziałek rano 24 listopada powróciła szczęśliwie do Rajska pielgrzymka parafialna do Rzymu. Miała ona szczególnie uroczysty charakter, gdyż odbywała się w Roku Jubileuszowym i przejście przez ”Drzwi Święte” w czterech bazylikach rzymskich: św. Piotra w Watykanie, św. Jana na Lateranie, Matki Bożej Większej (kojarzona również jako Matki Bożej Śnieżnej) i św. Pawła za Murami było najważniejszym celem duchowym. Szczególnie w pamięci pozostało przejście przez ”Drzwi Święte” w Bazylice Watykańskiej, gdyż poprzedziło je nabożeństwo pokutne z niesieniem krzyża i modlitwami. Pielgrzymka zanim dotarła do Rzymu zatrzymała się w Wiedniu, gdzie sprawowana była Msza św. w kaplicy na wzgórzu Kahlenberg, kojarzonego z wielką wiktorią króla polskiego Jana III Sobieskiego, który dowodząc sprzymierzonymi wojskami państw europejskich (jedyny raz w historii Polak był głównym dowódcą) obronił Europę przed nawała turecką. Kolejnym etapem pielgrzymki był Asyż, gdzie byliśmy przy grobach wielkich świętych Kościoła: św. Klary i św. Franciszka, ale też przy grobie współczesnego młodego człowieka, wielkiego czciciela Najświętszego Sakramentu, św. Carlo Akutisa (kanonizacja miała miejsce 7 września tego roku). Msza św. dla naszej grupy sprawowana była w Kaplicy św. Bonawentury w klasztorze O.O. Franciszkanów, gospodarzy Bazyliki, druga grupa modliła się w kościele przy grobie św. Klary. Z wielu przyczyn logistycznych grupy z autokarów miały odwrócony niemal każdego dnia program pobytu, choć kilka razy uczestniczyliśmy wspólnie w Eucharystii. A potem przez trzy dni modliliśmy się w Rzymie i podziwialiśmy Wieczne Miasto. W pierwszym dniu najważniejsza była audiencja z papieżem Leonem XIV na Placu Św. Piotra przez bazyliką przy fantastycznej słonecznej pogodzie. Następnie było odrobinę czasu na kawę lub pizzę czy zakup pamiątek i czekało nas zwiedzanie Muzeum Watykańskiego. Wspólna Msza św. w kościele św. Michała Archanioła obok Watykanu poprzedziła wspomnianą już wyżej popołudniową drogę pokutną, przejście przez Drzwi Święte Bazyliki Watykańskiej i potem jej zwiedzanie. Wrażeń mnóstwo, a to dopiero był pierwszy dzień pobytu w Rzymie.
W kolejnych dniach, przemieszczając się często metrem rzymskim, byliśmy na Schodach Świętych, przeszliśmy przez Drzwi Święte w Bazylice Laterańskiej i zwiedziliśmy tę świątynię – matkę kościołów (to katedra papieża, który jak wiadomo jednocześnie jest Biskupem Rzymu). A potem miało miejsce przejście przez Drzwi Święte w Bazylice Matki Bożej Większej, jej zwiedzanie i Msza św. w bocznej kaplicy. Kolejnymi punktami programu było zwiedzanie Bazyliki św. Pawła za Murami, oczywiście z przejściem przez Drzwi Święte, opactwa i sanktuarium Trzech Fontann, katakumb św. Kaliksta, gdzie ogromne wrażenie zrobiło miejsce pochówku tysięcy chrześcijan, świadków prześladowań przez pierwsze wieki (w tym 9 papieży) i udział we Mszy św. w jednej z historycznych katakumbowych kaplic, a następnie kościółka Quo vadis, obok katakumb. W końcu wszyscy doczekali się zwiedzania historycznej części miasta, zaczynając od Koloseum, dalej przejściem Fori Imperiali na Wzgórze Kapitolińskie po drodze z widokiem na Forum Romanum, kolejno: Plac Wenecki, Plac Navona z fontanną „Czterech rzek”, Panteon, Fontanna di Trevi, a kończąc przy Schodach na Pl. Hiszpańskim. Trzy dni, które pozostawiło ślad w sercu każdego uczestnika pielgrzymki, a wiele osób było w Wiecznym Mieście po raz pierwszy. Sobota była ciekawym dniem poświęconym na Loreto (to jedne miejsce we Włoszech, gdzie cały czas towarzyszył nam intensywny opad deszczu). Pobyt w Bazylice Świętego Domku i Czarnej Madonny rozpoczęliśmy wspólną Mszą św. z drugą grupą w dolnej kaplicy, a potem zwiedzaliśmy to piękne miejsce. Dość szybko powróciliśmy do autobusów, bo czekał nas 400-stu kilometrowy przejazd do Padwy. Oczywiście zwiedziliśmy starszą część miasta, ale najważniejsze było wejście do Bazyliki św. Antoniego Padewskiego, pomodlenie się przy jego grobie, zwiedzenie Kaplicy Relikwii św. Antoniego i obok Kaplicy Polskiej.
Ostatni dzień pobytu na ziemi włoskiej zaplanowany był dla Wenecji, która jako Republika Wenecka może poszczycić się ponad 1000-letnią historią. Ale wszystko tu kojarzy się ze św. Markiem Ewangelistą. Na każdym turyście wrażenie robią kanały wodne, gondole, wspaniałe budynki funkcjonujące na wodzie, na czele z Pałacem Dożów, ale najwspanialsza jest Patriarchalna Bazylika św. Marka. Obie grupy, po zwiedzeniu miasta, uczestniczyły w niedzielnej Mszy św. przy głównym ołtarzu Bazyliki. Spotkały się tu grupy z różnych krajów, więc czytania i modlitwa wiernych były odczytywane w językach narodowych. M.in. nasza pielgrzymka miała drugie czytanie przeznaczone na Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, a piszący te słowa odczytał je w języku polskim. Potem pożegnalny obiad na zakończenie pielgrzymki w jednej z restauracji na weneckiej starówce, ostanie już szybkie zakupy dla najbliższych i tramwajem wodnym wróciliśmy na parking dla autobusów, skąd ok. godz. 16 ruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. Tym razem czekały nas trudy długiej podróży, ale szczęśliwie i bezpiecznie ok. 6:30 dotarliśmy przed kościół w Rajsku, kończąc w ten sposób parafialną pielgrzymkę.
Dzisiaj dziękujemy Bogu Wszechmogącemu za jej bezpieczny przebieg i owoce duchowe, trudne do przeliczenia. Trzeba tu przyznać, że od samego początku, zaraz po ogłoszeniu, pielgrzymka cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Komplet chętnych, ograniczonych liczbą miejsc w autobusie, wpisał się na listę w 3 dni. Podjęto więc decyzję, że pojadą do Rzymu 2 autobusy. Ok. 100 uczestników pielgrzymki realizując w pełni program pielgrzymki przejechało blisko 4.300 km, nie licząc tych przebytych na nogach podczas zwiedzania. Wszyscy dali radę kondycyjnie, choć zmęczenie odczuwało się każdego wieczoru. Dziękujemy Ks. Proboszczowi Piotrowi Bałoniakowi, Proboszczowi Parafii w Rajsku, że podjął się jej przygotowania i opieki duchowej całej grupy. Nie można w tym miejscu zapomnieć o Ks. Lucjanie Kupcu, który jechał z grupą w drugim autobusie. Dziękujemy organizatorowi - Biuru Podróży ”Travel & Styl” z Ostrowa Wielkopolskiego i Paniom przewodniczkom za jej profesjonalną organizację i poprowadzenie, dziękujemy czterem Panom kierowcom z firmy ”Julian Jaszek Transport Osobowy” z Koźminka, którzy bezpiecznie na zmianę wozili obie grupy oraz samemu jej właścicielowi, który uczestniczył w pielgrzymce i był jej dobrym duchem, okazując się wielce przydatnym w wielu różnych sytuacjach. Pozostaje nam głęboka wiara, że pielgrzymka przeżyta w Roku Jubileuszowym, przyniesie wiele owoców duchowych dla wspólnoty parafialnej.
Tekst i zdjęcia: Robert Lis, uczestnik pielgrzymki













