Wigilia Paschalna

Wigilia Paschalna to centralny moment tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego, dopełniający wszystko, co przeżywaliśmy w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Wszystkie modlitwy tego wieczoru prowadzącą do zwycięskiego Chrystusa, który przeszedł ze śmierci do życia. To On jest Światłem wiodącym ku życiu w chwale.
Liturgia rozpoczęła się obrzędem światła. Od poświęconego ognia przed kościołem został zapalony paschał, świeca symbolizująca Zmartwychwstałego Chrystusa i następnie uroczyście wniesiony do zaciemnionego kościoła. Od paschału wierni zapalali swoje świece, stopniowo rozświetlając mrok świątyni.
Następnie celebrans odśpiewał orędzie paschalne – hymn ku czci Chrystusa. Słowa orędzia przypomniały, że wszyscy pielgrzymujemy do niebieskiej ojczyzny, a możemy to uczynić tylko na drodze, którą rozświetla zwycięski Chrystus. Kto za Nim idzie nie chodzi w ciemnościach grzechu. Tekst orędzia tłumaczył symbolikę światła, świecy i wymowę Wielkiej Nocy.
W liturgii słowa odczytywane były kolejno wybrane fragmenty ze Starego i Nowego Testamentu: z Księgi Rodzaju, Księgi Wyjścia, Księgi proroka Izajasza, Listu św. Pawła Ap. do Rzymian i Ewangelii wg św. Mateusza. Usłyszane Słowo Boże pozwoliło rozważać zebranym, jak wielkie dzieła uczynił Bóg w dziejach ludzkości, aby nas do siebie z powrotem przyprowadzić. Słowo to zachęca nas, abyśmy każdego dnia z wiarą spoglądali na nasze życie zapraszając do niego Chrystusa.
W homilii ks. proboszcz podkreślił, że Jezus zaprasza nas, abyśmy na wzór Apostołów wrócili do naszej Galilei. Tam Apostołowie spotkali Jezusa, tam się Nim zafascynowali zostawiając wszystko i poszli za Nim. My również powinniśmy wrócić do początku, do Chrztu św., kiedy zostaliśmy włączeni w Mistyczne Ciało Chrystusa – Kościół. Podobnie jak św. Piotr, który zaparł się Chrystusa i podobnie, jak Apostołowie, którzy Go opuścili, nie jeden z nas ma w swoim życiu plany, zdarzenia, sytuacje, które oddalały nas od Chrystusa. Nie możemy jednak iść za Nim, jak Piotr, w bezpiecznej odległości. To, co daje siłę uczniowi Chrystusa, to jest Jego bliskość. Mamy wracać do „swojej Galilei”, aby każdego dnia być na nowo zafascynowany Jezusem.
Istotną częścią wielkosobotniej liturgii była liturgia chrzcielna. Rozpoczęła się od poświęcenia wody, co przypomniało, że wszystkie sakramenty czerpią moc z Misterium Paschalnego. Wszyscy dziękowali Bogu za wielką łaskę chrztu, który na zawsze włączył nas do Kościoła. W Litanii do Wszystkich Świętych przyzywaliśmy ich wstawiennictwa, bo w nich najpełniej objawiła się moc Chrystusa Zmartwychwstałego. Następnie kapłan pokropił zebranych w kościele poświęconą wodą, a na koniec wszyscy odnowili przyrzeczenia Chrztu św., wyrażając w ten sposób wolę ciągłego nawracania się, kroczenia za Jezusem i upodabniania się do Niego.
Po modlitwie wiernych rozpoczęła się liturgia eucharystyczna, która poprzez wszystkie symbole tego wieczoru prowadziła nas do obecności Żywego Chrystusa w Jego Ciele i w Jego Krwi. Na koniec Mszy św. wierni uczestniczyli w procesji rezurekcyjnej, aby głosić światu, że Chrystus prawdziwie zmartwychwstał, a my jesteśmy świadkami tej radosnej nowiny. Eucharystię zakończyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, a w wystroju kościoła Grób Pański pozostał on tej pory pusty.
Tekst i zdjęcia: Robert Lis











