Ks. Feliks Cieśla urodził się 25 czerwca 1907 r. w Radliczycach. Ojciec Feliksa był kolejarzem (zwrotniczym). Do seminarium we Włocławku wstąpił we wrześniu 1931 r. Kapłaństwo otrzymał z rąk biskupa Karola Radońskiego 14 czerwca 1936 r. 1 sierpnia objął obowiązki wikariusza w Grodźcu w dek. tuliszkowskim, gdzie kierował parafią w imieniu chorego księdza proboszcza Władysława Jankowskiego. Po śmierci tegoż, w dniu 5 lutego 1937 r., parafianie zapragnęli mieć proboszczem „cichego, pracowitego i kochanego” - księdza Feliksa. Ten na próżno udowadniał, że to niemożliwe, gdyż jest młodym kapłanem. Dwa razy wysyłali delegację. Jedna przyniosła do Kurii Diecezjalnej 1517 podpisów na 3016 dusz w parafii.
Ksiądz Feliks jako karny kapłan, widząc co się robi, napisał do biskupa, aby go co rychlej zabrał ma inne miejsce, albowiem dalsza jego obecność w Grodźcu, przy takim nastawieniu i zrozumieniu przez wiernych władzy rządzenia w Kościele, może tylko zaszkodzić duszpasterzowi następcy. Ordynariusz diecezji przeniósł gorliwego kapłana na tymczasowy wikariat do Błaszek. Aby dłużej nie przebywać wśród zbytnio przywiązanych do siebie parafian, nawet rzeczy nile spakował, a odesłano mu je później. 21 kwietnia przeszedł na podobne stanowisko do Koźminka. 12 sierpnia został wikariuszem i prefektem szkoły powszechnej w Radziejowie. 5 października poczynił starania o zdobycie stopnia magistra teologii na uniwersytecie Jana Kazimierza (prawo to przysługiwało księżom włocławskim w Krakowie i we Lwowie). 19 sierpnia mianowany nauczycielem religii w nowo założonym gimnazjum koedukacyjnym w Radziejowie. Tu pozostawał do wybuchu wojny. Co się z nim stało nie wiadomo. Aresztowany nie był, a jednak nie żyje. Prawdopodobnie sam zgłosił się do wojska na kapelana w krytycznych dniach pierwszej połowy września i zginął w nieznanym miejscu, przy grupowym bombardowaniu oddziałów polskich przez wroga. O śmierci jego nikt nie doniósł.¹
Nowsze ustalenia w sprawie wojennych losów ks. Feliksa Cieśli podają trzy możliwe okoliczności jego śmierci. Jako kapelan Wojska Polskiego w stopniu kapitana, został zmobilizowany po wybuchu wojny do wojska. Przyjmuje się, że mógł zginąć we wrześniu 1939 r. Inna z wersji podaje, że po 17 września 1939 dostał się do niewoli sowieckiej i został ostatecznie zamordowany pomiędzy kwietniem a czerwcem 1940 r., jako jedna z ofiar ludobójstwa tzw. białoruskiej listy katyńskiej (do dziś nie odtajnionej) – mógł zostać pochowany w Kuropatach; Trzecia wersja dotycząca jego śmierci, mówi o tym, że mógł umrzeć w rosyjskim łagrze, w latach 50 XX w.²
Nazwisko ks. Feliksa Cieśli zostało umieszczone na tablicy poświęconej kapelanom, ofiarom II wojny światowej, w katedrze polowej WP w Warszawie oraz kapłanom poległym i pomordowanym w latach 1918-1956, w kościele pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Petersburgu
Bibliografia:
¹ Ks. St. Librowski, Ofiary Zbrodni Niemieckiej spośród duchowieństwa diecezji włocławskiej, Włocławek 1947
² Internetowy słownik kapelanów służby stałej i rezerwy Wojska Polskiego 1921-1939




